Wreszcie nadszedł długo wyczekiwany dzień. Naszą podróż zaczynamy na lotniku mChopina w Warszawie. Ze względu na niepewne warunki atmosferyczne wyruszamy z domu o 4.00 rano. Podróż samochodem przebiegła bez niespodzianek i po trzech godzinach jemy śniadanko na lotnisku. Przed wejściem na pokład samolotu ubieramy na siebie większość rzeczy, żeby plecaki zmieściły się ( w razie czego ) do przegródki z małym bagażem podręcznym.
O 10.35 opuszczamy Warszawę na pokładzie węgierskiego przewoźnika Wizzaira. 540 kilometrów pokonujemy w równą godzinę. Wita nas zbliżona pogoda do naszej, przy czym nie ma żadnych opadów. Kupujemy na stanowisku przewoźnika komunikacji miejskiej BKK bilety transferowe i do centrum docieramy autobusem i metrem. Wysiadamy na stacji Kalvin tèr, gdzie w pobliżu mamy nocleg w Hello Amazing Budapest Hostel. Miejscówka całkiem przyzwoita, o czym świadczy ocena 8,7 na Booking com. Koło godziny 14-tej ruszamy na spacer wzdłuż Dunaju. Robimy dziesięciokilometrową pętle poprzez cztery mosty - Freedom Bridge, Elizabeth Bridge, Chain Bridge i Margaret Bridge. Główne zabytki jak Parlament, Pałac Królewski, Bazylika Św. Stefana czy Chain Bridge robią wrażenie. Z drugiej strony trudno coś więcej powiedzieć, bo przez parę godzin zapewne niewiele zobaczyliśmy. Jutro dalsza podróż, czyli lot do cieplutkiego Dubaju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz